środa, 7 stycznia 2026

Nie ma to jak księżycem być

        Chciała mieć niebieski dom. Najlepiej gdzieś na księżycu, gdzie słychać byłoby nokturny Chopina.
Chciała mieć ciszę księżycową, gdzie gwiezdne drogi zaglądałyby w okna.
A od środka pachniałoby sercem i wanilią.

Ona na fotelu bujanym,
na kolanach kot,
i pies u stóp,
a ptaki i ptaszydła rozbrzmiewają
łamiąc księżycową ciszę ciepłymi nutami.

No i co?

Ma więcej niż chciała...
Ma więcej kolorów niż chciała, 
więcej muzyki niż chciała.
Ma, 
bo przecież tyle rzeczy można mieć gdy samemu jest się księżycem...
Zostawiła trochę korzeni ziemskich w swoim ogródku.
 
Jest bogata dobrami z nie tego świata.

Kolorowy świat "Księżycówki"(nie mylić z %)





 

6 komentarzy:

Tetryk56 pisze...

Piękna to sielanka. Ławeczka w ogrodzie, Pacałyk w tle, kot na kolanach... Nie ma to jak Żukowej mamie w jej świecie!

Maradag pisze...

Ha, dotarłeś! Do kolejnej bajeczki 😀 Dziękuję 😀

Frau Be pisze...

Czy miałaś na myśli Siostrę?

Maradag pisze...

Ach nie... Moja Siostra to był niespokojny duch. Nigdy nie marzyła o "świętym spokoju", kochała podróże... ale na pewno nie na księżyc. 😉
A wracając do różnych bajek, to w kartach Tarota, Księżycem jest Żukowa Mama. Renia była Cesarzową ...

Frau Be pisze...

No tak, pomeranianka namalowałaś przecież! O jaka ja głupia jestem!

Maradag pisze...

E tam...

Nie ma to jak księżycem być

        Chciała mieć niebieski dom. Najlepiej gdzieś na księżycu, gdzie słychać byłoby nokturny Chopina. Chciała mieć ciszę księżycową, gdzi...